Ciekawi bohaterowie, różne taktyki i kminy

Opublikowano: April 28th, 2010 | Autor: | Napisane w kategorii: Artykuły | No Comments »

Co kolejny bohater to wychodzą miliardy nowych pomysłów na jego rozwój.. przynajmniej w moim przypadku zawsze tak było. Byłem kiedyś prawdziwym maniakiem Diablo 2, spędzałem na Battlenecie kilka do kilkunastu godzin dziennie.. każdą postacią po kolei.. oprócz mojej znienawidzonej amazonki.

Najciekawiej (i najskuteczniej) szła mi oczywiście gra paladynem, którego miałem już na singlu opracowanego do perfekcji. Jednak po kilkunastu ciężkich walkach z barbarzyńcami i nekromantami uznałem, że trzeba spróbować sił jako jeden z nich. Mój barbarzyńca potrafił naprawdę wiele zdziałać, jednak w późniejszym etapie gry (koło 60 – 70 lvlu) okazywało się, że nie mogę wlatywać z wirem w chmarę potworów.. padałem w sekundę. Nie wiem do tej pory co było powodem takiej śmiertelności mojego wielkiego osiłka ale niestety znudziła mi się gra po kilku takich śmierciach. Inaczej było z nekromantą – rozwinięty pod przywoływanie stał sobie spokojnie z tyłu i patrzył jak jego przywołańce rozprawiają się z przeciwnikiem.

Oczywiście potem trzeba było zainwestować w osobisty DMG ale szczerze mówiąc średnio mi to wyszło.. No cóż, do PVP to on się nie nadawał w ogóle. (M. in dlatego, że pakowałem w golema ognia a nie żelaza.. a żelazny na PVP miażdży czaszki, bez kitu)

Nie ma podobnych artykułów



    Leave a Reply